Zamknięcie roku w pracy. Jak jeść w najbardziej zapracowanych tygodniach

[Artykuł sponsorowany] W grudniowym szczycie pracy najlepiej sprawdza się jedzenie zaplanowane z wyprzedzeniem, czyli posiłki ugotowane na zapas, zamówiony obiad albo dieta pudełkowa oraz kilka przekąsek białkowych w zasięgu ręki. Każde z tych rozwiązań usuwa tę samą przeszkodę. Nie trzeba decydować o jedzeniu w środku intensywnego dnia.

Koniec roku w firmach oznacza zamykanie budżetów, raporty, inwentaryzacje i spotkania podsumowujące. Nadgodziny wydłużają dzień, a posiłek jako pierwszy wypada z kalendarza. Każdy z opisanych niżej sposobów da się dopasować do własnego grafiku.

Dlaczego w grudniu posiłki znikają z kalendarza

Pracownik w okresie zamknięcia roku pomija posiłki głównie dlatego, że jedzenie nie ma w jego dniu stałego miejsca. Śniadanie przegrywa z wcześniejszym wyjściem z domu, obiad z kolejnym spotkaniem, a kolacja zamienia się w późne podjadanie po powrocie. Taki rytm u części osób utrwala się na kilka tygodni.

Długie przerwy między posiłkami często kończą się silnym głodem wieczorem i sięganiem po to, co leży najbliżej. W biurze w grudniu najbliżej leżą zwykle słodycze z firmowych upominków i przekąski ze spotkań świątecznych. Po długim dniu łatwiej też wybrać to, co najszybsze, niż to, co najlepsze.

Źródłem problemu jest więc logistyka, a nie brak wiedzy o zdrowym żywieniu. Dlatego każde z rozwiązań opisanych niżej polega na tym, by decyzję o posiłku podjąć poza godzinami pracy, gdy jest na nią czas.

Gotowanie na zapas. Jeden wieczór na kilka dni

Gotowanie na zapas daje pełną kontrolę nad składem posiłków i wymaga jednego dłuższego bloku czasu w tygodniu. Najczęściej jest to niedzielne popołudnie, gdy przygotowuje się bazę na trzy lub cztery dni pracy. Potrzebne są lodówka, pojemniki i odrobina planowania przy zakupach.

Najlepiej znoszą przechowywanie dania jednogarnkowe, gulasze, pieczone warzywa, kasze i ryż. Zupy krem można mrozić w porcjach i rozmrażać dzień wcześniej. Sałatki lepiej przechowywać bez sosu i polewać je dopiero przed jedzeniem.

  1. Wybrać dwa dania główne, które da się łączyć z różnymi dodatkami.
  2. Ugotować jedną porcję kaszy lub ryżu i upiec blachę warzyw.
  3. Rozłożyć posiłki do pojemników od razu po wystygnięciu.
  4. Opisać każdy pojemnik dniem, na który jest przeznaczony.

Przy planowaniu pomaga prosta zasada, by każdy pojemnik zawierał źródło białka, porcję warzyw i dodatek skrobiowy. Taki zestaw zwykle syci na dłużej niż sama kanapka zjedzona przy biurku, a przygotowanie trzech składników na kilka dni zajmuje niewiele więcej czasu niż jednego obiadu.

Słabą stroną tej metody jest właśnie grudzień. Weekendy wypełniają zakupy świąteczne i spotkania rodzinne, więc zaplanowany wieczór gotowania łatwo przepada.

Zamawianie obiadów i dieta pudełkowa

Zamawianie gotowych posiłków przenosi gotowanie i planowanie na firmę zewnętrzną, co w najbardziej zapracowanych tygodniach bywa jedyną wykonalną opcją. W praktyce pracownik wybiera między obiadem zamawianym na bieżąco a dietą pudełkową, która obejmuje wszystkie posiłki dnia.

Obiad zamawiany do biura rozwiązuje jeden posiłek, ale wymaga codziennej decyzji i czasu oczekiwania na dostawę. Przy nadgodzinach zamówienie często pojawia się dopiero po południu, gdy głód trwa już od kilku godzin. Śniadanie i kolacja pozostają wtedy bez planu.

Dieta pudełkowa działa inaczej, bo komplet posiłków na cały dzień jest gotowy z samego rana. Dostawę cateringu dietetycznego na wskazany adres organizuje między innymi Fit Apetit. Posiłki przyjeżdżają nad ranem transportem chłodniczym od poniedziałku do soboty. Zestaw na niedzielę jest dostarczany w sobotę, a zamówienie można złożyć już od jednego dnia. Oferta obejmuje diety gotowe oraz warianty z wyborem dań.

Taka forma pasuje do okresów, które mają wyraźny początek i koniec, jak ostatnie tygodnie roku. Zamówienie obejmujące tylko okres zamknięcia roku nie wiąże pracownika na dłużej, niż potrzebuje.

Przekąski białkowe w szufladzie biurka

Przekąska białkowa pomaga przetrwać długie spotkanie lub popołudnie bez obiadu i ogranicza wieczorne podjadanie słodyczy. Białko zwykle daje uczucie sytości na dłużej niż przekąska złożona głównie z cukru. Nie zastępuje jednak pełnego posiłku i sprawdza się jako uzupełnienie między posiłkami.

W szufladzie biurka sprawdzają się produkty, które nie wymagają lodówki. W biurowej lodówce można trzymać produkty nabiałowe i jajka na kolejne dni pracy.

Miejsce

Przykłady przekąsek

Szuflada biurka

orzechy, pestki dyni, prażona ciecierzyca, batony z wysoką zawartością białka

Lodówka w biurze

jogurt naturalny, skyr, serek wiejski, jajka ugotowane na twardo

Torba na spotkanie

porcja orzechów, kabanosy drobiowe, kefir w małej butelce


Zapas na cały tydzień można kupić w poniedziałek. Przekąska przygotowana wcześniej wygrywa z ciastkami z sali konferencyjnej tylko wtedy, gdy leży bliżej.

Jak dobrać rozwiązanie do swojego grafiku

Wybór zależy od tego, ile czasu pracownik ma poza godzinami pracy i jak przewidywalny jest jego dzień. Każda metoda wymaga innej ilości przygotowań i każda rozwiązuje inną część problemu.

  • Gotowanie na zapas pasuje do osób z wolnym weekendem i stałymi godzinami pracy.
  • Zamawiany obiad sprawdza się, gdy problemem jest tylko posiłek w środku dnia.
  • Dieta pudełkowa odpowiada grafikom nieprzewidywalnym, w których brakuje czasu na każdy posiłek.
  • Przekąski białkowe uzupełniają każdą z powyższych metod w dni z nadgodzinami.

Rozwiązania można łączyć, na przykład gotować na zapas w pierwszym tygodniu grudnia, a w ostatnich tygodniach przed świętami przejść na catering albo zamawiane obiady.

Grudzień w pracy rzadko da się skrócić, ale da się go przejść bez kilku tygodni pomijanych posiłków. Wystarczy, że decyzja o jedzeniu zapadnie przed rozpoczęciem dnia pracy.